Zaczęło się w 1997 roku od jednego lokalu przy Gwareckiej i prostego pomysłu: piec tak, żeby samemu chcieć to jeść. Na zakwasie, z dobrej mąki. Z czasem doszły kolejne adresy — dziś jest nas osiem w Bytomiu i jeden w Chorzowie — ale zakwas prowadzimy tak samo, a ciasta nadal ugniatamy ręcznie.
Rano pieczywo bywa jeszcze ciepłe; po to warto przyjść wcześniej.